sobota, 1 lutego 2020

Planszówki w Spodku - trzecia edycja

Kolejne planszówki w Spodku za nami Tak jak poprzednio staliśmy w długaśniej kolejce po bilety, a w środku było magicznie, kolorowo, tłoczno i interesująco za sprawą niesamowitych światów, w których można było się zatracić :)

























niedziela, 26 stycznia 2020

Misja 3 - raport z podejścia 8

Ciąg dalszy naszych przygód
Raport z akcji, dzień 3:
Misja 3 - raport z podejścia 8
Zaczęło się jak zawsze - bardzo źle. Masa Xenosów zalała kompleks, a oddział pod wodzą Gabrieli Ix-Nix-Zic próbował je odpierać. Balansowali na krawędzi porażki, ale jakoś cudem udało im się to przetrwać. Nauczeni niepowodzeniem 7 podejścia najpierw wspólnie bronili sektora z cywilami, a gdy jako tako się dozbroili, podzielili się na dwie grupy. Pierwsza pod wodzą Gabrieli Ix-Nix-Zic ruszyła na poszukiwanie padów kontrolnych do działka i robota bojowego w drugim sektorze, a druga, pod dowództwem Zbigniewa Cole’a, broniła sektora z cywilami. Ten podział zapobiegł kolejnej masakrze. Wprawdzie oba oddziały były bez przerwy atakowane przez masy Xenosów, ale radziły sobie z nimi nad wyraz dobrze i przerzedzały skutecznie ich szeregi. Nauczeni wcześniejszymi porażkami nie czekali na abominacje, które się pojawiały, tylko w miarę możliwości je likwidowali paląc całe fragmenty kompleksu mieszkalnego. Na szczęście udało się odnaleźć pady do działka i robota, które były dużym wsparciem dla walczącego oddziału. Dzięki temu udało się ewakuować bez strat wszystkich cywilów oraz oddział, z którego połowa była już ranna lub ciężko ranna.
Ściśle tajne!
Do tej pory sądziliśmy, że siła Xenosów i ich sukcesy polegają na ich liczebności. Nasze linie obrony były łamane wyłącznie wylewającymi się zewsząd masami tego ścierwa. Sądziliśmy, że to ich jedyny atut, bo nie przejawiały żadnych zachowań taktycznych, przez co oceniliśmy ich intelekt jako bardzo niski. To chyba jednak błąd. Parę razy oddziały broniące kompleksu były atakowane przez nasze maszyny bojowe. Nie posiadamy więcej informacji, ale najprawdopodobniej ktoś przejął nad nimi kontrolę. A skoro walczą przeciwko nam… Jeśli Xenosy to potrafią, mamy przerąbane!
Raport: Tomecki
Fot.: Becla
#gryplanszowe #zombicidenajezdzca #portalgames #ameritrash #zombicideinvader 












poniedziałek, 20 stycznia 2020

Misja 3 - raport z podejścia 3-7

I po weekendzie. W wolnych chwilach oczywiście graliśmy. Z grą rewelacyjnie współgra soundtrack z filmu Dragon Tattoo Trenta Reznora i Atticus Ross. Bez tej muzy nie wyobrażamy sobie rozgrywki. Normalnie są ciary i czuć oddech potwora na plecach. Zomicide Najeźdzca opętał nas. Ciągle knujemy jak nie dać się xenosom i abominacjom.
Raport z akcji, dzień 2-3:
Misja 3 - raport z podejścia 3-7
Katastrofa! Tym jednym słowem można skończyć pisanie raportu. Oddziały z poszczególnych podejść wpadały w ogromne tarapaty, borykając się z nierównomiernym podziałem broni i amunicji, oraz z licznymi hordami Xenosów, które napierały na nich z każdej strony. Dwa podejścia zakończyły się rekordowo szybkimi porażkami, łącznie nie trwały nawet 10 minut. Niecałe 10 minut i zmiotło dwa oddziały!!! Gdy w końcu którejś grupie z kolejnych podejść udało się odzyskać kontrolę nad kompleksem, i zabezpieczyć swoje sektory, pojawiły się nieznane wcześniej abominacje, które zmasakrowały cały oddział. Bardzo niebezpieczna okazała się abominacja, którą nazwaliśmy Stomper. Tak silnie tupał nogą w podłogę, że od wstrząsów cały oddział fruwał po ścianach i podłodze jak szmaciane lalki. Gdy próbowali się podnieść, bestia znowu tupała, skutecznie ich blokując. W międzyczasie pojawiła się kolejna abominacja, Widowmaker, która dopadła sponiewierany oddział i wybiła go do nogi. W 7 podejściu kapitan Gabriela zarządziła nową taktykę, która polegała na niedzieleniu oddziału na dwie części i wspólnej ochronie pokoju z cywilami. Taktyka przyniosła nawet dobre efekty, ale nieblokowanie sektorów drugiego korytarza i brak padów do robota i działka zemściły się. W pewnym momencie fala potworów zalała korytarz obstawiony przez oddział, przełamała obronę i wybiła oddział.
Ściśle tajne!
Dostaliśmy informację, że PK-L7 jest objęta kwarantanną. Podobno wojsko strzela do każdego statku, który próbuje się przedrzeć przez kordon wojskowy założony wokół planety. Po tym co się dzieje w kolonii raczej to nie dziwi. Choć byłoby miło, gdyby trepy ruszyły tyłki i nam pomogli, albo chociaż dostarczyli więcej broni i amunicji. A tak… kij im w oko!!!
c.d.n.
Raport: Tomecki
Fot.: Becla
#gryplanszowe #zombicidenajezdzca #portalgames #ameritrash #zombicideinvader 




piątek, 17 stycznia 2020

Misja 3 - raport z podejścia 1-2

Za oknem smog, spacery niewskazane, zatem gramy! Oto co działo się ostatnio... zapraszamy na raport z misji.
Cały kompleks mieszkalny, w którym się zaszyliśmy jest totalnie zdemolowany. Wszędzie, czy to w pootwieranych boksach mieszkalnych, czy na korytarzach walają się porozrzucane szmaty, rozwalone sprzęty i bliżej nieokreślony syf. Do tego nad wszystkim unosi się delikatna mgiełka białego dymu i ohydny swąd spalenizny, który wdziera się każdemu w nozdrza, co zmusza nas do walki z torsjami. To pozostałość po ostatniej wizycie Xenosów, których udało nam się spalić. Mieliśmy szczęście, zdążyliśmy ich spalić zanim te dokonały masakry mieszkańców kompleksu. Niestety ich wizyta wywołała gigantyczną panikę, przez co w tym bajzlu straciliśmy cały nasz sprzęt. Dobra wiadomość jest taka, że większość mieszkańców udało się już ewakuować do bezpiecznej strefy. Zostało tylko dziesięciu. Czekają na ewakuację w pokoju, gdzie spaliliśmy pleśń i Xenosy… Słyszymy, jak rzygają, współczujemy im, ale i denerwujemy na nich - hałas wabi Xenosy!!!
Jesteśmy w ciemnym zdemolowanym pokoju. Najciszej jak się da, przetrząsamy porozrzucanie graty w poszukiwaniu jakiejkolwiek broni i amunicji. Nagle z korytarza dochodzi jakiś dźwięk. Wszyscy zastygamy w bezruchu. Dźwięk się powtarza, więc Cole ostrożnie wychyla głowę na korytarz i nasłuchuje. – To ci do ewakuacji! – szepcze cicho po chwili. – Cholera, mówiłam im, że mają siedzieć cicho! Kretyni ściągną tu Xenosy! – warczy zdenerwowana kapitan GabrielaNura Satar. – Dobra, szukajcie szybciej broni i amunicji, bo z tym zasranym szajsem za wiele nie zdziałamy! – kapitan z niesmakiem patrzy na swój bezużyteczny paralizator. Cole wzdycha i… nagle po korytarzach rozlega się trudny do opisania, ale już bardzo dobrze znany nam dźwięk. Zastygamy w bezruchu z gigantycznymi kulami strachu w gardle. – K…wa, już tu są!!! – syczy nerwowo Richard Kindred. Wiemy, że są! Wszyscy stoimy w bezruchu porażeni strachem. Jesteśmy bezbronni!!! Nagle Kapitan GabrielaNura Satar jakby wyrwała się z letargu: – K…wa pieprzyć hałas, szukajcie szybciej broni i amunicji, bo inaczej te syfiarze nas rozwalą!!! – rzuciła do nas. Olewając hałas ruszamy na przeszukiwanie pokojów…
Raport z akcji, dzień 1:
Misja 3 - raport z podejścia 1-2
Od samego początku wszystko szło nie tak. Cholerne Xenosy masowo wyłaziły z każdej dziury, a podzielony na dwie grupy oddział gorączkowo poszukiwał ekwipunku tracąc cenne szanse na szybką reakcję. Do tego element paniki zaczął wpływać na sprawność obu oddziałów, pojawiło się napięcie, a nawet kłótnie. W końcu oddział kapitan GabrieliNura Satar odzyskał pełną sprawność oraz mobilność. Porządnie uzbrojony zabezpieczył sektor z pomieszczeniami na drugim korytarzu kompleksu nie dopuszczając hord Xenosów do cywili. Niestety, drugi oddział dysponował jedynie jedną strzelbą szturmową, młotem i paralizatorami. Dzielnie walczyli broniąc bezpośredniego dostępu do pomieszczenia w którym byli cywile, ale w końcu musieli ulec. Oddziały z 1 i 2 podejścia przestały istnieć.
Raportował: Tomecki
Fot. z pola walki: Becla
#gryplanszowe #zombicidenajezdzca #portalgames #ameritrash #zombicideinvader